Lider I ligi rugby zyskał kolejnego sponsora. - Oczekiwań klubów z topowych dyscyplin nie udźwigniemy, a rugby w Krakowie się rozwija - przyznaje Monika Stawarz z Banku Spółdzielczego Rzemiosła
Tytularnym sponsorem pozostanie krakowski deweloper Salwator. - Dlaczego wybór padł na niszowe rugby? Klub jest liderem rozgrywek, przez swą odmienność wzbudza coraz większe zainteresowanie oraz łączy nas nazwa - przymiotnik "rzemieślniczy", a więc mamy te same korzenie i tradycję - wylicza Stawarz.
Współpracę banku z Juvenią zainicjował przed kilkoma laty kredyt, który klub zaciągnął, ale nie był go w stanie spłacić. - Leszek Samel zwrócił się wtedy z prośbą o umorzenie długu w zamian za baner reklamowy na stadionie. Bank wyraził zgodę i reklama wisi do dzisiaj - przypomina rugbista i menedżer Kajetan Cyganik. - Teraz logo znajdzie się na plecach i na stronie internetowej.
To pierwszy owoc poszukiwań sponsora po zdobyciu mistrzostwa jesieni. - Coś się wreszcie udało zamknąć, a na horyzoncie są jeszcze dwie firmy wspomagające. Dzięki pieniądzom od banku uda się stworzyć bezpieczny budżet, ale zawodnicy wciąż nie mogą liczyć na pensje i premie - przyznaje Cyganik.
Dodatkowe pieniądze pozwolą zawodnikom wyjechać na trzydniowe zgrupowanie. - Trener Andrzej Kozak zgłosił chęć takiego wyjazdu jeszcze przed inauguracją rundy wiosennej lub tuż po meczu w Pruszczu Gdańskim (7-8 marca). W grę wchodzi przede wszystkim Spała lub Straszęcin - mówi menedżer.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków